Hobby

Elektronarzędzia dla początkującego majsterkowicza

W warsztacie początkującego majsterkowicza nie musi być wielu drogich elektronarzędzi. Jest jednak kilka, bez których się na pewno nie obędzie.

Jednym z pierwszych elektronarzędzi, które musimy nabyć, chcąc wykonać podstawowe prace, jest bez wątpienia wiertarka. Podczas wykonywania napraw czy tworzenia przedmiotów DIY wykonuje się zazwyczaj mnóstwo otworów, których nie wywiercimy innym narzędziem. Wiertarka przyda się również, po założeniu odpowiedniej przystawki z rzepem, do szlifowania lub polerowania.

Jeśli jesteśmy już przy szlifowaniu, warto wspomnieć o szlifierce oscylacyjnej. Narzędzie to nie jest niezbędne, ale bardzo ułatwia i przyspiesza pracę. Do szlifierki oscylacyjnej o stopie w kształcie żelazka lub prostokąta, za pomocą rzepów przyczepić możemy papier ścierny. Szlifierka oscylacyjna o podstawie delty o wiele lepiej dociera do narożników i trudno dostępnych miejsc. W zależności od gradacji papieru ściernego szlifierka oscylacyjna posłużyć może do usuwania starych powłok malarskich, matowienia powierzchni przed malowaniem lub wykańczania powierzchni.

Poruszając problem usuwania starych powłok malarskich, powinniśmy napomknąć o opalarce. To niedrogie narzędzie, które wydmuchuje rozgrzane powietrze, pomoże nam pozbyć się starej farby, usunąć stare okleiny, usunąć lakier na wysoki połysk z mebli z epoki PRL, wysuszyć powierzchnię czy skurczyć izolację termokurczliwą.
W tym miejscu nie sposób wspomnieć o lutownicy. Jest to niezastąpione narzędzie, gdy w naszą pracę wkraczają przedmioty zasilane prądem. W wielu przypadkach przewody możemy połączyć na szybkozłączki lub umieścić w elementach mocujących włączników czy oprawek, ale są sytuacje, gdzie niezbędne będzie lutowanie.

Wydaje mi się, że te elektronarzędzia wystarczą nam w domowych pracach, odnawianiu lub tworzeniu przedmiotów DIY. Oczywiście jest jeszcze wiele innych elektronarzędzi, które sprawią, że nasza praca stanie się przyjemniejsza i bardziej wydajna, ale o tym w kolejnym artykule.